Search
  • studio36m2

Kilka słów o meblach z ikei i lista serii, które bardzo polecam

Dziś chciałabym poruszyć trochę "kontrowersyjny" temat jak na projektanta wnętrz, a mianowicie meble z Ikei.

Odkąd zajmuję się projektowaniem wnętrz często słyszę zarówno od Klientów, jak i od innych Projektantów, że meble z Ikei to tak zwana "niższa półka". Czy tak jest naprawdę? I co tak właściwie oznacza stwierdzenie "niższa półka"? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie, jednocześnie pokazując Wam moje ulubione meble z Ikei w zupełnie różnych wnętrzach (to dla tych, którzy uważają, że domy urządzone meblami z tego sklepu wyglądają tak samo).


W wielu z nas utarło się przekonanie, że meble z Ikei to meble na chwilę. Taki fast food meblowy. Wchodzisz, kupujesz, skręcasz i masz prowizorycznie zanim będzie cię

stać na coś "lepszego" (cokolwiek to znaczy). Może rzeczywiście kiedyś jakość mebli z Ikei nie była najlepsza...Szczerze mówiąc nie wiem jaka była jakość mebli z ikei 20 lat temu. Wiem jaka jest teraz.

To prawda - znajdziemy tam bardzo tanie rozwiązania. Bardzo tanie kuchnie, bardzo tanie kanapy itp. Jednak znajdziemy też meble o przemyślanym designie i naprawdę dobrej jakości. Ja sama zdecydowaną większość mebli w swoim domu obecnym i poprzednim mam właśnie z ikei. Czy to z oszczędności? Na pewno przy okazji trochę zaoszczędziłam, ale raczej chodziło o to, że one mi się po prostu podobają. Podoba mi się to, że mogę z nich budować i modyfikować wg własnych potrzeb. 



Największą zaletą mebli z Ikei jest to, że są dostępne od ręki. Nie musimy czekać na ich dostarczenie wiele tygodni. Możemy spokojnie wybrać się na zakupy wtedy, kiedy remont naszego domu dobiega końca i wyposażyć całe mieszkanie w jeden dzień. Poza tym zwroty - jeżeli coś jest uszkodzone lub nam nie odpowiada - możemy to zwrócić bez żadnego problemu, osobiście w kilka minut (to oczywiście zależy od kolejki w sklepie, ale nie jest to procedura pełna skomplikowanych formalności).


Dopasowanie do stylu w jakim urządzamy wnętrze. Obecnie Ikea ma naprawdę bardzo duży wybór jeżeli chodzi o stylistykę mebli. Urządzimy przy pomocy ich mebli zarówno mieszkanie w stylu loft, skandynawskim, boho, retro, nowoczesnym...Chyba w każdym. Naprawdę.

Łóźko Tarva. Źródło: Instagram. @Gondandivy

Teraz kwestia "niższej półki". Najtańsza sofa w Ikei kosztuje 329 zł. Zapewne jakością nie powala i spokojnie można ją nazwać meblem z niższej półki. Najdroższa - 12 698 zł. Czy jest to niższa półka cenowa?...no raczej nie sądzę. Najniższa półka jakościowo? Też nie. Jej rama jest wykonana z litego drewna, a pokrycie ze skóry bydlęcej. Możecie też kupić bardzo dobrej jakości sofy w cenie ok 2-3000 tys zł z pokryciem, które możecie prać w pralce. Jeżeli chcielibyście, aby pokrycie nie wchłaniało wody i było w 100% odporne na zabrudzenia - możecie zamówić takie za ok 900 zł w internecie. To samo tyczy się komód, regałów półek. Najtańszy meble, który można nazwać komodą kosztuje 89 zł... Jest wykonany z cienkiej płyty wiórowej, moim zdaniem kiepsko spasowany. Ale czego oczekujemy od mebla za 89 zł? Najdroższa komoda (nie biorę tu pod uwagę systemu Nordli, bo jest on modułowy więc cena zależy od projektu) 1299 zł: Klik

Wykonana jest z litego drewna, a jej uchwyty z prawdziwej skóry bydlęcej. Sami przyznacie, że nie jest to tani mebel. Przykładów jest mnóstwo. Nawet pościel możecie kupić zarówno kiepską jak i naprawdę dobrą. Sama się ostatnio na tym złapałam kupując pościel dla swoich dzieci. Sami sobie wybrali...Jednemu podobał się wzór tej za 79 zł, drugiemu za 39 zł. Przyznam, że po rozpakowaniu pościeli w domu byłam zaskoczona różnicą. Pościel za 79 zł wykonana była z grubej bawełny, poszewki zamykane na suwak, w ogóle się nie gniecie. Pościel za 39 zł jest cienka jak lniana zasłonka, widać przez nią wzór na białej kołdrze :/  poszewki zamknięcia nie mają wcale, więc codziennie muszę wręcz powlekać ją na nowo. Gdybym kupiła tylko pościel za 39 zł ogłaszałabym wszem i wobec, że pościel z Ikei jest do....

Sofa Söderhamn, źródło: bemz.com

No dobra. A teraz o meblach, które są moimi faworytami i które z Ikei polecam.

Na pierwszy ogień idzie system BESTA. Są to proste szafki, które możemy zarówno postawić na ziemi jak i powiesić na ścianie.

  Moją ulubioną konfiguracją jest postawienie ich pod ścianą i     tworzenie długiej zabudowy, której właściwie nie widać. Jest tak jakby tłem dla reszty wystroju. Jest, ale nie przeszkadza. Może być zarówno szafką RTV, komodą, szafką "konsolą" w przedpokoju.


Możecie zmieniać ją za pomocą różnych frontów, uchwytów lub nóżek. Poza tym są już firmy, które produkują fronty do systemu BESTA, kuchni ikea i szaf pax (njufront i fropt).


Ciekawe jest to, że bardzo wielu Klientów prosi o zaprojektowanie takiego mebla w swoim domu...Wykonanie go u stolarza to koszt kilku tycięcy złotych. Obudowa modułu 120x40x64 cm w Ikei kosztuje 150 zł (są jeszcze takie o głębokości 20 cm - idealne do przedpokoju).  Do tego dobieracie drzwi, i macie gotowy mebel, który możecie rozbudowywać wraz z przypływem budżetu ;) U stolarza niestety tak się nie da.

Następny jest już chyba wszystkim znany regał KALLAX.

Uwielbiam go, bo pasuje zarówno do pokoju dziecięcego, salonu, jak i do eleganckiego gabinetu. Może służyć jako ścianka oddzielająca 2 strefy w malym mieszkaniu, ale też jako szafa biurowa, bo ma taką głębokość, że spokojnie wejdą do niego segregatory A4, co bardzo ucieszy nie jednego przedsiębiorcę ;) Koniecznie sprawdźcie co ludzie robią z KALLAXem na Pinterest...myślę, że będziecie w szoku ;)






Kolej na uwielbianą serię HEMNES.


Oh była to nasza pierwsza prawdziwa super komoda. Kupiliśmy ją jako narzeczeństwo, przetrwała nasze kawalerskie życie, pierwsze dziecko, wielki remont, drugie dziecko i została w starym mieszkaniu, a teraz cieszy nową lokatorkę.

My korzystaliśmy z komody i dwóch witryn, ale też szafki pod umywalkę. W nowym domu również zdecydowaliśmy się na szafki łazienkowe z tej serii. Pomimo częstego kontaktu z wodą mają się znakomicie. Poza tym są tak pojemne jak chyba żadne inne. Rzeczy, które wcześniej trzymaliśmy w komodzie, teraz zajmują prawie cały pokój "graciarnię" (tak, też taki mamy :/) więc nie wiem jakim cudem pomieściło się to wszystko w jednej komodzie... (klik). HEMNES ma też piękne biurka, szafki nocne, stoliki, szafę, lustra, łóżka...No chyba wszystko, co możecie sobie wymarzyć.  A co najważniejsze - ta seria jest wykonana z drewna i to naprawdę czuć :)








Teraz seria MALM, a właściwie komoda.


Nie jest to może szczyt cudów jakości. Jest na pewno tania, dość lekka i jak ktoś wcześniej miał komodę HEMNES, przy komodzie MALM poczuje różnicę. Jednak uważam, że zasługuje na uwagę z tego samego powodu co BESTA - jest po prostu bardzo neutralna. Wręcz niewidoczna. Jeżeli zależy Wam na prostym meblu, który będzie tłem całej aranżacji - MALM będzie jak znalazł. Najczęściej wykorzystujemy ją w garderobach i sypialniach, ale ludzie mają naprawdę wiele pomysłów na to jak ją wykorzystać - przedpokój, gabinet, salon... Sami zobaczcie :)










Oprócz wymienionych przeze mnie serii na uwagę zasługują też kuchnie i szafy PAX, ale ten temat nadaje się już na oddzielny wpis, który na pewno lada moment stworzę :)


Na sam koniec moja nowa miłość - wisienka na torcie.

Krzesła o które pytacie najczęściej - NILSOVE (klik). Mamy 4 takie krzesła. Bałam się, że przy 2 i 3 latku będą to krzesła na chwilę, ale nie mogłam sobie odmówić przyjemności ich posiadania. Myliłam się...Są z nami już prawie pół roku i cały czas wyglądają jak nowe pomimo ciągłych prób na jakie wystawiają je nasze dzieci. Dlatego z całego serca Wam je polecam. Tym bardziej, że cena krzeseł rattanowych w innych sklepach dochodzi do abusrdu. NILSOVE kosztują 299 zł za szt. Zobaczcie jak pięknie się prezentują:





To tyle :) Mam nadzieję, że moje podsumowanie było dla Was choć trochę pomocne i pomoże Wam spojrzeć na gotowe meble trochę bardziej przychylnym okiem ;)

Miłego dnia!






149 views
BE IN 
TOUCH

STUDIO 36M2 ANNA HALABIS

600 389 208

STUDIO36M2@GMAIL.COM

© 2023 by Architects. Proudly created with Wix.com

  • White Facebook Icon
  • White Instagram Icon